23/10/17

Wróciliśmy! / Siamo tornati!

Jeżeli chodzi o mnie, powód mojego milczenia znajduje się na załączonym obrazku:


Witam się tym razem jako magister ekonomii. Niby nic nadzwyczajnego, ale jednak mam satysfakcję uregulowania kolejnej rzeczy i zamknięcia pewnego etapu :) Bardzo przyjemnego zresztą etapu, ale czas iść do przodu.

Kilka dni temu wróciłam do włoskiego gniazdka, studia mam już z głowy (przynajmniej jak na razie). Dlatego możemy wrócić na bloga!
-Maja-



Come avrete intuito dall'immagine qui sopra, la Maja si è ri-laureata (laurea magistrale in Economia, per essere precisi)... se vi stavate chiedendo che fine avessimo fatto, questa è una buona spiegazione della nostra assenza. Presto torneremo con i nostri post!
- Atti -

21/08/17

[#AttijewskaTrip] Łódź

A Lodz si tifa Widzew / Jedyna rzecz, jaką słyszał Enrico o Łodzi :D

Benché siamo molto lontani dalle ferie (nel senso che le abbiamo finite quasi due mesi fa), è ora di continuare il nostro racconto... anche perché voi magari in ferie ci siete ancora, quindi ci sta benissimo.
Andando a ritroso, prima di Bratislava, siamo stati a Lodz... che si pronuncia proprio "lodz" se usate il nome inglese, ma si dice "uch" se usate il nome polacco.

Lodz è una cittadina post-industriale poco ridente ma molto divertente. Il governo polacco sta investendo parecchio nella riconversione di questo ex-polo industriale, e quindi la città si sta rimodernando ad un ritmo altissimo. La Maja, dopo appena 10 mesi che non passava in città, era di continuo a dire "ma questo qui non c'era, questo non era così" ecc. ecc.
A Lodz ci sono 700mila abitanti, che la fanno una delle più grosse città della Polonia, e un po' di Università. E' appena stata rifatta la stazione dei treni (ora dovranno fare i treni, però... nel senso che bisognerà servire un po' meglio il resto della Polonia) e c'è un bellissimo centro commerciale (Manufaktura) che è un grande come un quartiere, dove all'interno trovano anche posto cinema, locali, attività per bambini, insomma non è solo il posto per fare la spesa che tutti in fondo amiamo e odiamo allo stesso tempo, da buoni occidentali figli del capitalismo.
Ma la cosa più bella di Lodz, in particolare se te la mostra uno studente universitario, è senza dubbio la Piotrkowska: 4 km (anche se wikipedia dice 7) di monumenti, piazzette, locali, negozi, locali, gente che beve, locali, locali.
Poi a Lodz si gira bene perché ci sono gli autobus e i tram.
I prezzi sono ancora buoni, comparati con il resto della Polonia. Tanti giovani (come in tutte le città universitarie) e anche tanta cordialità. In giro si parla inglese senza troppi problemi.
Insomma, non ho fatto l'Erasmus, ma se dovessi farlo ora, Lodz tutta la vita. (Oppure Cracovia).
Discorso a parte meriterebbe il mondo "studentato" ma questo forse è un capitolo per conto suo... ok, vi lascio al racconto della Maja, che avendo vissuto lì per 4 anni, avrà un punto di vista diverso.

- Atti -





Trochę czasu minęło, co? To teraz (skoro już stosujemy chronologię wsteczną) czas na Łódź. W sumie byliśmy tam dwa razy. Pierwszy raz - żebym zdała egzamin. Drugi - w celach czysto towarzyskich ;)
Łódź jest dla mnie super miejscem. Spędziłam tu 4 lata i choć postrzegana jest jako szare, brzydkie miasto - ja tak nie uważam!
Po 10 miesiącach nieobecności co chwila nie mogłam się nadziwić, ile się zmieniło! Serio, zupełnie inna komunikacja miejska, nowe budynki, kolejne remonty (to akurat jak zawsze, ale faktem jestm, że remontują teraz inne rzeczy!). Aż szkoda, że miałam tak mało czasu na przyjrzenie się wszystkim zmianom.
W każdym razie dobrze się tam żyło. I fajnie się ją pokazywało Enrico.
Nawet zakupy w Manufakturze zrobił! W swojej części się nie przyznał, ale odwiedziliśmy House, gdzie dokonał shoppingu. Ok, to ja się dłużej po sklepach kręciłam, ale to on coś kupił :D Cóż, takie sieciówki z polskimi cenami to fajna sprawa dla kogoś, kto pracuje w kraju z Euro :P
Ba, kiedy przyjechaliśmy drugi raz, kolację nawet tam zjedliśmy - Manufaktura dobra na wszystko :D
Ale to, co chciałam mu pokazać przede wszystkim - Piotrkowska. Przyjechaliśmy do Łodzi w poniedziałek i wyjechaliśmy w środę. Czyli dwa wieczory spędzone na miejscu. Obydwa na Piotrkowskiej, bo gdzieżby indziej? Bary, dyskoteki (no dobra, w tych dniach dyskoteki raczej były nieczynnem ale bary działały jak najbardziej!) i ogólnie ulica pełna życia. Nawet w poniedziałkową noc. Rzecz jasna nie tak bardzo jak w weekend w trakcie roku akademickiego ;) Ale pusto nie było.

Dużo mogłabym napisać na temat Łodzi. Ale nie zmieściłoby się tutaj :) I byłoby dosyć nieobiektywne, bo czuję do tego miasta wielki sentyment. W każdym razie to dla mnie miejsce, w którym naprawdę coś się dzieje. I nie mogę się doczekać, kiedy tam wrócę w odwiedziny :)

-Maja-

13/07/17

[#AttijewskaTrip] Bratislava / Bratysława

E' succeso qui / To się wydarzyło tutaj


Zacznijmy może od końca... A mianowicie od Bratysławy, którą potraktowaliśmy jako przystanek w drodze powrotnej do Włoch. Dotarliśmy do miasta akurat na kolację. Więc hotel, rozpakowanie się, kąpiel (mieli wannę!!) i idziemy w miasto.


W każdym razie scenka ładna: środowy wieczór, snujemy się po mieście, zadowoleni, że już jutro wieczorem będziemy w domu, zamówimy sobie włoską pizzę, a w piątek będziemy mieli caaały dzień na ogarnięcie mieszkania - w końcu w sobotę goście przyjeżdżają! Ah, wreszcie, jutro pizza... Ok, ale teraz wracamy do hotelu spać.
Wszystko ładnie pięknie, obudziliśmy się na czas, zjedliśmy śniadanie (które było opóźnione no ale jak się zaraz dowiecie - to był najmniejszy problem z całego dnia), wyciągamy walizki do samochodu i ruszamy!

A jednak nie.

Samochód nie odpala. Cóż, przecież nie mogło się nic zepsuć jeszcze w Polsce, Bratysława jest idealnym miejscem do tego. A ostatni dzień podróży to przecież idealny moment :)

Ok, Enrico dzwoni do ubezpieczyciela i wyjaśnia sprawę.
Po 3 godzinach przyjeżdża laweta. Kierowca nie zna angielskiego. No dobra, ok, to kierowca, nieważne. Istotne, że dogadamy się w biurze. Poza tym ja po polsku, on po słowacku i jakoś się porozumieliśmy.

Dojeżdżamy do biura. Zaznaczamy, że dogadamy się po włosku, polsku albo angielsku. Pani twierdzi, że "ok, no problem! do you want coffee or water?". Oj wodę to poprosiłam, bo nie dość, że ciepło na dworze, to do tego gorąca sytuacja. "Ok, water? With eee yyy menta eee yyy MINT!??".
Zaczyna się ciekawie. No ale dobra, co mnie obchodzi, czy zna nazwy jakiejś zieleniny. Przecież ona tu ma nas obsłużyć w sprawie samochodu, więc nieważne.

Hmmm. No ciężko się było porozumieć. Tomorrow czy yesterday - dla pani to nie robiło różnicy.

- we can bring out our things from the car?
- ah car, yes, you can take a car!

(w tym miejscu włączył się pan, który zaczął jej tłumaczyć po słowacku, że my samochodu zastępczego nie dostaniemy za darmo, ale musimy zapłacić; zaczęłam się zastanawiać, o co chodzi? Chcemy wziąć tylko nasze walizki!)

- yy but we need to leave you our car because is broken!
- yes, you can take a car, but you need to pay and you need to go up, here!

Po jakichś dwóch minutach udało nam się wytłumaczyć, o co nam chodzi, uff.

- where you hava hotel?
- we don't have one

I tutaj pani do pana: "super! nie mają nawet hotelu, ciekawe gdzie ja ich teraz zawiozę!" - no tak, przecież zabukowaliśmy hotel na jedną noc dłużej, na wypadek, gdyby nam się samochód zepsuł :)

Uff, udało się zabukować jakiś hotel, pani nas odwiozła, przepraszając za swój angielski. Będzie dobrze, mówi się trudno. I tak spędziliśmy dodatkową noc i większość dnia kolejnego w Bratysławie.

Ale to nie koniec :)

Na drugi dzień odebraliśmy samochód. "Your battery isn't ok".
Aha, akumulator na wykończeniu. Ale... przecież zostawiliśmy auto u mechanika, nie mogli zadzwonić, żeby spytać, czy zmienić też akumulator? Niee, przecież możemy jechać 800 kilometrów bez problemu :) Ok, my już chcemy do domu! Jest piątek po godzinie 16, przed nami długa trasa. Zapłacone i jedziemy. W sumie kiedy Enrico płacił, spytałam go, czy to normalne, że nie poprosili go o podpis. W sumie tłumaczył, że trzeba podpisać, ale nikt długopisu do ręki nie dał więc ok... Ruszamy więc, nareszcie!

Telefon.

Proszę wrócić, potrzebujemy podpisu.

Serio?

Dobrze, że chociaż w barach jako tako znają angielski:



Dotarliśmy do Włoch prawie o północy. Ale nie do domu. Przypomnę, że mieliśmy wrócić w czwartek wieczorem, bo w sobotę mieliśmy mieć gości.
Więc całe szczęście, ale nasi goście przenocowali nas z piątku na sobotę (za co jesteśmy im baaaardzo wdzięczni!), a my zabraliśmy ich w sobotę rano do siebie.

Wspomnę jeszcze o Diego. Diego w sumie dał pomysł na tego bloga. Kiedy byliśmy w Pradze (zatrzymaliśmy się w niej w drodze do Polski), Enrico dostał wideo od przyjaciół. A na wideo Diego mówi:

"życzę ci, żeby twój samochód się zatrzymał w Bratysławie"

Dzięki Diego!



Cóż, do Bratysławy chyba nie wrócimy...

- Maja -


Cominciamo dalla fine del nostro #AttijewskaTrip : BRATISLAVA. Che ha sempre avuto un nome bellissimo. Sembra già il nome di una tragedia, no? Tipo Srebrenica. Per fortuna non ho notizie di tragedie (perlomeno non in epoca moderna), che poi tanto alla fine le tragedie sono sempre tragedie ovunque accadano.
Allora, di Bratislava posso dire che c'è un centro molto carino, un bel castello, un paio di musei, ecc ecc, ma si visita tutto in due giorni, occhio e croce. Appena fuori dal centro è abbastanza brutto e costruito a cazzo di cane. Cioè, tipo, attaccato alle mura del castello, ci sono delle palazzine. Beh, ma proprio con tutto lo spazio vuoto della Slovacchia, proprio lì dovevate fare le case? E tante case in rovina, anche in centro/vicino al centro. E poi fuori dal centro (stazione dei treni compresa, come sempre) c'è proprio un clima un po' ..."dodgy".
Non tutti parlano inglese, e tra quelli che lo parlano, non tutti lo parlano bene. Non c'è nemmeno tantissima gentilezza e cortesia. I prezzi più bassi che in Italia ma non bassissimi (alla fine è pur sempre una capitale turistica).
Insomma, la consiglio per un weekend volante "ven-sab-dom" per coppie, famiglie o per una zingarata di amici giovani 18-39 (di entrambi i sessi)... ma davvero, non oltre i 3 giorni.
E se devo fare una lista di città da visitare in Europa, penso che Bratislava possa essere oltre il 50esimo posto.
Detto questo, mi è piaciuta.

Ah, poi siamo rimasti a piedi con la macchina (come vi racconta la Maja in polacco qui sopra, usate google translate) e vi assicuro che restare a piedi con la macchina all'estero sono sempre due gran maroni, soprattutto a Bratislava.
- Atti -

13/06/17

[#AttijewskaTrip] Aperto per ferie / Otwarte podczas wakacji




Ebbene si, neanche inizia l'estate giugno e per noi è già il tempo di andare in ferie. Tralasciando i motivi che vi spiegherà la Maja in polacco, per noi sarà occasione per visitare Praga, parte della Polonia, e Bratislava.
Seguiteci nelle nostre avventure! Forse scriveremo qualche post, forse no, quindi il modo migliore è seguirci su Facebook ( www.facebook.com/wlochypolonia ) e nei nostri account Instagram ( @enricoatti e @maja_mac ) perché prevalentemente il nostro pigro racconto di viaggio prediligerà foto a cazzo di cane accompagnate da brevi didascalie poco esplicative.
Hashtag: #AttijewskaTrip

Perlomeno, io farò così.
- Atti -

Sesja, sesja, a my na wakacje!
No dobra, tak na serio, to muszę pojechać do Polski zdać egzamin z zeszłego semestru. I tak od słowa do słowa, doszliśmy do wniosku, że możemy ten fakt wykorzystać. Enrico Polskę już zwiedzał (nawet widział miejsca, których ja nie widziałam!). Ale nie okolice w których się wychowałam i gdzie studiowałam. Więc jest okazja :) Po drodze zahaczymy o Pragę i Bratysławę.
Nie wiem jeszcze, czy ten wypoczynek* da nam zastrzyk weny i kreatywności, czy nas rozleniwi do reszty. W każdym razie Ati podlinkował wyżej nasze social media - zaglądajcie!
(ja na pewno niczym nastolatka będę wrzucać sporo instastories; pewnie i kilka snapów <@may9313> zrobię, a co!)

(*ok, tak na serio to jestem w połowie mojej ostatniej sesji na studiach - równo w połowie naszego wyjazdu mam egzamin, a potem we Włoszech co najmniej jeden + pisanie magisterki bla bla bla)
Hashtag: #AttijewskaTrip

- Maja -




Instagram Atti @enricoatti

Instagram Maja 
@maja_mac 

Snapchat Maja @may9313

Hashtag: #AttijewskaTrip